Zmarł działacz inowrocławskiej Solidarności Zygmunt Tucholski

W niedzielę 2 grudnia odszedł Zygmunt Tucholski.
Zygmunt Tucholski (w środku) aktywnie działał w pierwszej Solidarności, w latach 1980- 1981.
 Archiwum/ Marek Klimek Zygmunt Tucholski (w środku) aktywnie działał w pierwszej Solidarności, w latach 1980- 1981.

Przez wiele lat był zaangażowany w działalność w NSZZ Solidarność. W ostatnich latach borykał się z problemami mieszkaniowymi, finansowymi i zdrowotnymi. Zmarł zapomniany i opuszczony przez inowrocławskie środowisko, nie tylko to związane z ruchem solidarnościowym.

W czasach, kiedy rodziła się Solidarność Zygmunt Tucholski, do którego znajomi i koledzy zwracali się Leszek, był jednym z najbardziej zaangażowanych działaczy.

- Bardzo aktywnie działał w pierwszej Solidarności w latach 1980- 1981. Był wtedy nauczycielem zawodu w technikum mechanicznym. To był ideowiec, człowiek bardzo zaangażowany, ale bezkompromisowy, a tacy ludzie nie są, niestety, dobrze postrzegani. Uczestniczył w powołaniu struktur Niezależnego Samorządnego Związku Młodzieży Szkolnej „Solidarność”. Był mentorem tej młodzieży, która angażowała się w działalność związkową w inowrocławskich szkołach średnich, do której należał m.in. Jarosław Brejza, brat obecnego prezydenta Inowrocławia - przypomina historyk Edmund Mikołajczak.

Należał do głównych organizatorów oświatowej Solidarności, przez pewien czas był członkiem Zarządu Komisji Okręgowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania Okręgu Kujaw Zachodnich, a pod koniec lat 80. także szefem inowrocławskich struktur.

- Wiele razy był represjonowany, zatrzymywany przez milicję. Współpracowałem z nim, gdy jako związkowcy pomagaliśmy internowanym. Próbował zorganizować manifestację 3 Majową i wtedy został kolejny raz zatrzymany – wspomina nasz rozmówca.

Kiedy Zygmunt Tucholski został odwołany ze stanowiska przewodniczącego oświatowej Solidarności, wycofał się z polityki i działalności związkowej. W ostatnich latach często można było go spotkać, jak chodził po ulicach Inowrocławia ze swoją przyjaciółką, z którą związał się pod koniec życia. Miał wiele problemów zdrowotnych, mieszkaniowych, finansowych, nie stronił od alkoholu.

- To był typ działacza, który nie patrzył na własne korzyści, a tacy ludzie często nie radzą sobie w codziennym życiu. Na pewno jednak przejdzie do historii ruchu solidarnościowego. Był wyrzutem sumienia dla niektórych dawnych działaczy, bo to był wartościowy człowiek i przykre, że nikt mu nie pomógł i tak skończył – dodaje Edmund Mikołajczak.

Zygmunt Tucholski zmarł 2 grudnia na zawał.

Msza święta za jego duszę odprawiona zostanie jutro o godzinie 9.00 w kościele pw. Świętego Krzyża, a po niej odbędzie się pogrzeb na cmentarzu komunalnym.

Flesz - Koniec L4 wchodzą teraz e-zwolnienia.

Wideo

Renata Napierkowska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3