NIK: tysiące Polaków żyją w mieszkaniach o niskim standardzie. Czemu gminy nie remontują tych lokali?

Przemysław Zańko-Gulczyński
Przemysław Zańko-Gulczyński
Mieszkania o niskim standardzie – tzw. mieszkania substandardowe – nie oferują godnych warunków życia.
Mieszkania o niskim standardzie – tzw. mieszkania substandardowe – nie oferują godnych warunków życia. Tomasz Hołod / Polska Press
Według NIK wciąż mamy w Polsce duży problem z mieszkaniami o niskim standardzie. Tzw. mieszkania substandardowe nie tylko są często pozbawione kanalizacji czy bieżącej wody, ale wręcz zagrażają zdrowiu i życiu mieszkańców z uwagi na stan techniczny. Remont zaniedbanych mieszkań komunalnych to zadanie gmin, jednak samorządy rzadko się z niego wywiązują.

Spis treści

NIK: problem mieszkań o niskim standardzie wciąż jest palący

Ile osób w Polsce żyje w mieszkaniach substandardowych, w warunkach urągających ludzkiej godności? Nie dysponujemy jeszcze danymi za 2021 r., jednak podczas poprzednich spisów powszechnych było to 11–17 proc. społeczeństwa. Mowa o milionach ludzi żyjących – według definicji GUS – bez toalety czy bieżącej wody, w rozpadających się ruderach lub w warunkach przeludnienia. I choć takich lokali stale ubywa, wciąż jest ich o wiele za dużo.

– Mieszkanie w takich warunkach jest zaliczane wg Europejskiej Typologii Bezdomności i Wykluczenia Mieszkaniowego ETHOS, do tzw. ukrytej bezdomności – zauważa Najwyższa Izba Kontroli w podsumowaniu najnowszego raportu.

Mieszkania o niskim standardzie to problem przede wszystkim gmin, ponieważ większość takich lokali to mieszkania komunalne (lub socjalne). Gminy powinny remontować i modernizować swój zasób mieszkaniowy, jednak samorządom zwykle brakuje na to pieniędzy. W efekcie, jak zauważa NIK, między 2019 a 2021 r. działania podejmowane przez gminy przyniosły znikome efekty.

– Budynki z mieszkaniami o niskim standardzie stanowiły ponad połowę zasobu mieszkaniowego skontrolowanych gmin. Na blisko 700 aż 554 powstało jeszcze przed 1945 r., z tego co trzeci jeszcze w XIX wieku – podaje NIK. – Niemal co trzecie mieszkanie w takich budynkach miało niski standard. Z ok. 3200, ponad 2 tys. należało do drugiej kategorii – bez dostępu do WC, a w niektórych przypadkach – bez wodociągu.

Wilgoć, grzyb, niesprawne instalacje. Wiele budynków gminnych zagraża zdrowiu i życiu

Trudno oczekiwać, żeby samorządy remontowały mieszkania komunalne, skoro często nie wiedziały nawet, w jakim są stanie. W większości skontrolowanych gmin albo przeprowadzano tylko część wymaganych kontroli budynków, albo nie przeprowadzano ich wcale. Pięć gmin w ogóle nie opracowało harmonogramu remontów swoich lokali, a ponad połowa nie prowadziła żadnego wykazu przeprowadzanych prac. Efektem był chaos i brak wiedzy, przez co często nie realizowano remontów, które gmina sama zaplanowała lub które nakazał nadzór budowlany. Jak podaje NIK, w zbadanych budynkach:

  • 30 proc. wymagało kompleksowego lub częściowego remontu,
  • 42 budynki były tak zniszczone, że stanowiły zagrożenie dla mieszkańców,
  • niemal co piąty zbadany obiekt stwarzał bezpośrednie niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia mieszkańców lub groził powstaniem poważnej szkody.

– Przykładem może być jedna z nieruchomości w Koszalinie. Kurek głównego dopływu gazu umieszczono tam (...) w skrzynce niezabezpieczonej przed wpływami atmosferycznymi, uszkodzeniami mechanicznymi i dostępem osób niepowołanych. W jednej z łazienek lokatorzy zainstalowali elektryczne urządzenia do podgrzewania wody, łącząc je prowizorycznie z instalacją elektryczną budynku, bez właściwej izolacji i zabezpieczenia przed uszkodzeniami czy kontaktem z wodą – pisze NIK.

Do często stwierdzanych problemów należały brak centralnego ogrzewania (prowadzący do wilgoci i rozwoju grzyba), zagrożenia pożarowe (np. niesprawne instalacje elektryczne), niewłaściwe zachowania mieszkańców prowadzące do pogorszenia się stanu budynku oraz brak wyraźnie widocznych tabliczek z nazwą ulicy i numerem. Choć tak ostatnia kwestia może wydawać się błaha, jest to poważny problem dla karetek pogotowia ratunkowego szukających danego adresu.

Gminom brak pieniędzy na remonty, ale same też są winne, bo pozostają bierne

Dlaczego gminy nie dbają lepiej o swój zasób mieszkaniowy? Odpowiedź jest prosta – z braku pieniędzy. Żeby przeprowadzić wszystkie niezbędne prace, samorządy musiałyby dysponować kwotami wielokrotnie wyższymi niż te, które realnie mogą wydać na remonty. Pieniędzy nieraz ledwie wystarcza na bieżące utrzymanie mieszkań substandardowych.

– W Jarosławiu w latach 2019–2021 na remonty i modernizację budynków z mieszkaniami o niskim standardzie przeznaczono w sumie ok. 50 tys. zł, co pokrywało od 1,5 proc. do 6,5 proc. potrzeb zgłoszonych przez zarządcę – podaje przykład NIK.

Choć samorządy mogą starać się o zewnętrzne finansowanie na remonty, udało się to tylko co drugiej gminie. Najczęściej uzyskiwano środki na termomodernizację, a pochodziły one głównie „ze środków Funduszu Dopłat z BGK, Regionalnych Programów Operacyjnych oraz z programu integracji społeczności romskiej”.

NIK wytyka też jednak gminom bierność. Można odnieść wrażenie, że lokalni włodarze dawno pogodzili się z fatalnym stanem swojego zasobu mieszkaniowego i niewiele robią, by to zmienić. Jak wspomniano, normą jest pomijanie kontroli stanu technicznego budynków, a nawet gdy do kontroli już dojdzie, to nic z nich nie wynika. Samorządy regularnie „zapominają” przygotować wieloletnie plany remontów, a gdy je mają, to ich nie realizują, zasłaniając się brakiem pieniędzy – ale jednocześnie nie zawsze podejmują działania służące pozyskaniu dodatkowych funduszy czy np. skuteczniejszemu egzekwowaniu należności od dłużników czynszowych.

– Zarówno liczba, jak i eksploatacja mieszkań o niskim standardzie nadal stanowi jeden z najważniejszych problemów mieszkaniowych w Polsce. W Narodowym Programie Mieszkaniowym z 2016 r. założono, że do 2030 roku liczba osób mieszkających w takich mieszkaniach powinna spaść do 3,3 mln, czyli zmniejszyć się o 2 mln – przypomina GUS.

Wyjątkowe komody

Materiały promocyjne partnera
Polecjaka Google News - RegioDom

Sonda: Czy wiek emerytalny powinien zostać podwyższony?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: NIK: tysiące Polaków żyją w mieszkaniach o niskim standardzie. Czemu gminy nie remontują tych lokali? - RegioDom.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na inowroclaw.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie