Sensacyjne odkrycie w Orłowie. Groby mają ponad 2 tysiące lat [zdjęcia]

Redakcja
W czasie prac budowlanych na prywatnej posesji w Orłowie znaleziono gliniane naczynie. Właściciel powiadomił muzeum. Okazało się, że odkryto cmentarzysko sprzed 2200 lat!

- To niezwykłe odkrycie, o którym wiemy od kilku dni, jednakże publikujemy dziś, w przededniu Międzynarodowego Dnia Muzeów. Chcemy podkreślić jak ważną rolę pełnią muzea i ich pracownicy, posiadający umiejętności i wiedzę, dzięki którym możemy odkrywać i fascynować się historycznymi znaleziskami - mówi starosta Wiesława Pawłowska.

Wykop budowlany odsłonił skraj cmentarzyska pochodzącego z ostatnich wieków przed Chrystusem. Archeolodzy z Muzeum im. Jana Kasprowicza pod kierownictwem dyrektora tej placówki Marcina Woźniaka przebadali 3 groby, z czego dwa ciałopalne, w których szczątki zmarłych złożone były w niewielkich jamach i przykryte potłuczonymi rytualnie w czasie pogrzebu naczyniami.

Wśród popiołów udało się odnaleźć fragment przedmiotu z brązu - precyzyjnie wykonany nit z brązowego naczynia, które trafiło na Kujawy z południa Europy. Najciekawszy był jednak pochówek szkieletowy.

- Zmarły został złożony do specjalnie przygotowanego kamiennego grobowca. W ostatnią drogę został wyposażony w trzy naczynia, dwa kubki i garnek, które mogły zawierać pożywienie. Przy lewym udzie odnaleziono duży żelazny nóż. Przy prawym ramieniu, w niezachowanym "woreczku-sakiewce" znajdowały się niezidentyfikowany przedmiot żelazny, być może brzytwa, oraz dwa kamienie, z których jeden mógł pełnić funkcję amuletu. W okolicach szyi wystąpiło niewielkie kółko żelazne, być może ozdoba – relacjonuje dyrektor muzeum, Marcin Woźniak.

Podkreśla on postawę właściciela prywatnej posesji, który poinformował archeologów, zdając sobie sprawę, że zakłóci to w jakimś zakresie jego prace i plany budowlane.

- Świadomość inwestora, że za odnalezionym starym garnkiem kryć się mogą ważne naukowe informacje, i że odkryte naczynie jest niewątpliwie zabytkiem zaowocowały właściwą postawą - ocenia Marcin Woźniak.

Archeolodzy z inowrocławskiego muzeum zrewanżowali się dynamiczną akcją - zrobili wszystko, aby ich obecność na placu budowy, a jednocześnie na stanowisku archeologicznym była jak najmniej uciążliwa.

Czytaj także

Teleporada w jeden dzień?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie