Tak wygląda od środka zamek w Golubiu-Dobrzyniu - zapraszamy na spacer po wnętrzach z przewodnikiem [zdjęcia]

Karolina Rokitnicka
Karolina Rokitnicka
Spacer z przewodnikiem po zamku w Golubiu-Dobrzyniu - Komnata Dzieł Utraconych
Spacer z przewodnikiem po zamku w Golubiu-Dobrzyniu - Komnata Dzieł Utraconych KR
Udostępnij:
Zapraszamy na wyjątkowy spacer po zamku w Golubiu-Dobrzyniu. Przewodnicy Grzegorz Behling, Natalia Becmer, Dariusz Deja i Patrycja Bronikowska pokazali wnętrza zamku. Zobaczcie zdjęcia ze zwiedzania warowni.

Wideo. Rodzinny kapitał opiekuńczy

Zamek w Golubiu-Dobrzyniu kryje wiele ciekawostek. Warto wiedzieć, że budowa golubskiej warowni rozpoczęła się pod koniec XIII wieku. W wyniku licznych wojen i najazdów zamek został znacznie zniszczony, ale udało się go odbudować. Dziś słynie na całą Polskę z licznych imprez, między innymi turniejów rycerskich i konkursów krasomówczych. Z miejscem tym wiąże się postać Anny Wazówny - córki króla Szwecji Jana III Wazy oraz siostry króla Polski Zygmunta III Wazy. Królewna żyła w XVI i XVII wieku. Spędzała czas w Brodnicy i Golubiu.

- Anna Wazówna zajmowała się ziołolecznictwem. Potrzebowała ogrodów, które za jej panowania znajdowały się na wzgórzu zamkowym - mówi zamkowa przewodniczka i historyczka Natalia Becmer. - Tereny otaczające warownię są niezwykle piękne. Najlepiej widać to z baszty.

W jednej z sal znajduje się wnęka, w której prawdopodobnie stało łóżko Anny Wazówny. Wnęka ta ma podobno magiczną moc. Jeśli wejdzie się do niej i pomyśli życzenie, które nie będzie krzywdziło innych, powinno się spełnić.

- Jednym z bardziej intrygujących zamkowych pomieszczeń jest loch głodowy, znajdujący się pod dawną wieżą główną, siedem metrów pod ziemią. Miejsce to turyści mogą zobaczyć z poziomu parteru i właśnie tam, licząc na szczęście, wrzucają monety – informuje zamkowa przewodniczka. - Loch jest dwupoziomowy, przetrzymywano w nim więźniów dla okupu.

Na pierwsze piętro golubskiej warowni wchodzimy schodami, którymi w średniowieczu wjeżdżano konno. Wiąże się z nimi legenda, według której, jeśli ktoś wchodząc po stopniach obejrzy się za siebie, to w ciągu najbliższego roku, w najmniej oczekiwanym momencie, zarży jak koń.

W dawnym zamkowym dormitorium, czyli sali sypialnej, aktualnie można oglądać wystawę archeologiczną.

- Zgromadzone na niej eksponaty odnalezione zostały w miejscowości Kałdus niedaleko Chełmna i pochodzą z X-XII wieku. W Kałdusie w X wieku znajdowała się osada, którą zamieszkiwali zarówno Słowianie, jak i wikingowie. Eksponaty są zróżnicowane pod względem przeznaczenia i materiału, z którego zostały wykonane. Można podziwiać tu chociażby monety z tamtego okresu, biżuterię, grzebienie a nawet kościane łyżwy, które wzbudzają największe zainteresowanie zwiedzających - dodaje przewodniczka.

Turystów bardzo interesują także tajne przejścia i podziemia. Dawniej na dziedzińcu znajdowała się studnia. Jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym można było do niej wejść.

- Z takiej okazji skorzystali kiedyś dziennikarze, którzy twierdzili, że w ocembrowaniu tej studni zauważyli drzwi. Uznali, że mogły one prowadzić do legendarnych przejść zamkowych. Podobno takimi właśnie tajnymi przejściami można było przedostać się z zamku do kościoła w Golubiu. Być może kiedyś uda się to sprawdzić - mówi Natalia Becmer. - Inne przejścia, o których warto wspomnieć, to chociażby te prowadzące na dawny ganek obronny, znajdujące się między murami zamku. Z jednego z nich co roku podczas balu sylwestrowego wyłania się duch Anny Wazówny.

Na golubskim zamku jest także wywołująca gęsią skórkę ekspozycja w piwnicznym pomieszczeniu – sala z narzędziami tortur. Krzesło, kozioł hiszpański, dyby, piła, cęgi, szczypce, klatka hańby - to tylko niektóre z zrekonstruowanych narzędzi. Zamknięta jest w nich niezwykła historia. Choć są to repliki, to stylizowane tak, że wyglądają jakby miały kilka wieków, zupełnie jak te, za pomocą których kat wymierzał karę.

- Jest bardzo bogaty wachlarz narzędzi tortur. Ich zastosowanie uzależnione było od przewinienia. Dziś trudno sobie wyobrazić, by karać za niewierność czy czary, ale tak było. Łamano i miażdżono kości, przypalano, obcinano, rozrywano i wyrywano fragmenty ciała. Zadawano potworny ból. Publiczna chłosta czy zakucie w dyby, nawet biorąc pod uwagę że skazany był obrzucany przez tłum chociażby jajkami, były to jedne z lżejszy kar. Za pomocą szczypiec wyrywane były kawałki ciała. Na różne stożki spuszczano na linie wisielca. Zamykano, a nawet grzebano ludzi żywcem w trumnie. Stosowano także gorący węgiel, by spotęgować ból – mówi Grzegorz Behling, zamkowy przewodnik.

Zamkowy klimat sprawia, że ekspozycja jest bardzo realistyczna. Wiadomo przecież, że w zamku znajdowała się słynna na całą okolicę izba tortur. Przed wojną pokazywano misę służącą do wymierzania tzw. kary kropli wody. Turyści mogą zobaczyć lochy. W podziemiach przetrzymywano skazańców.

W ostatnich miesiącach w zamku została otwarta Komnata Dzieł Utraconych.

- To miejsce absolutnie wyjątkowe w skali kraju, unikatowe. Wysokiej klasy artyści podjęli się próby odtworzenia obrazów, które Polska utraciła, na podstawie zdjęć - mówi prezes PTTK w Golubiu-Dobrzyniu Stefan Borkowicz.

Na potrzebę prezentacji dzieł, przygotowano piękną salę ekspozycyjną na piętrze zamku, w której są schody na poddasze.

- Jest sporo obrazów, które utraciliśmy bezpowrotnie. Dysponujemy tylko niewielkimi zdjęciami dzieł. Są czarno-białe, nie wiemy w jakich były kolorach. Mimo tego, próbujemy je odtworzyć. Naszą pracę nie do końca można nazwać kopią, bo obrazy mogą się różnić od oryginałów, których nie widzieliśmy. Do projektu zostali zaproszeni uznani artyści z Polski i zagranicy. Będą kolejne obrazy, komnata będzie się sukcesywnie zapełniać – mówi malarz Tomasz Jaxa Kwiatkowski.

W komnacie są prace: "Ecce Homo" Ewy Jasek, „Herbaciarka", „Pani z kanarkiem" i „Miłość macierzyńska” Sylwii Janowskiej oraz „Portret młodzieńca" , „Portret młodego Fryderyka Chopina" , „Piaskarz warszawski", które namalował Tomasz Jaxa Kwiatkowski.

W golubskim zamku można zatrzymać się na dłużej (działają tu hotel i restauracja). To świetna baza podczas weekendowego zwiedzania okolicy.

Trwa głosowanie...

Czy wciąż przestrzegasz reżimu sanitarnego?

Spacer z przewodnikiem po zamku w Golubiu-Dobrzyniu - Komnata Dzieł Utraconych

Tak wygląda od środka zamek w Golubiu-Dobrzyniu - zapraszamy...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Neo Tools

NEO TOOLS 81-551-L

253,12 zł176,20 zł-30%
miejsce #2

Columbia

Columbia Trailstorm Waterproof Black Solar

449,99 zł329,99 zł-27%
miejsce #3

Hi-Tec

Hitec Męska Kurtka Softshell Hi-Tec Neti Czarna

154,99 zł137,99 zł-11%
miejsce #4

Hi-Tec

Hi Tec Hitec Kurtka Męska Softshell Kars Black

169,99 zł157,89 zł-7%
miejsce #5

Helikon-Tex

Helikon Polar Patriot Pl Woodland Wz.93

289,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tak wygląda od środka zamek w Golubiu-Dobrzyniu - zapraszamy na spacer po wnętrzach z przewodnikiem [zdjęcia] - Golub-Dobrzyń Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie