Tam, gdzie wtedy stawiano piękne kamienice i fabryki [historia Inowrocław]

Piotr Strachanowski
Widok Dworcowej z 1911 r. z wielkomiejskimi kamienicami postawionymi na tym odcinku ulicy.
Widok Dworcowej z 1911 r. z wielkomiejskimi kamienicami postawionymi na tym odcinku ulicy. Z archiwum autora
Która ulica w pełni oddaje ducha i historię miasta? Solankowa - najpiękniejsza, Królowej Jadwigi, zwana z sympatią „Królówką”, to najważniejszy symbol. A inne, choćby Dworcowa? To jakby karta księga, gdzie spisano nasze dzieje…

Impulsem, który dał początek rozkwitowi przemysłowemu i urbanistycznemu Inowrocławia, była kolej żelazna. Gdy za łaskawym przyzwoleniem pruskiego ministerstwa kolejnictwa ruszyła (pierwszy odcinek „inowrocławski”, na linii z Poznania do Bydgoszczy, otwarto w 1872 r., zatem całkiem ładny jubileusz przypada w 2017 r.!), stała się przełomem cywilizacyjnym dla Inowrocławia.

Jak ważna była kolej

I nie trzeba specjalnych uzasadnień, by udowodnić, jakim dobrodziejstwem była ona dla rozwoju miasta. Wystarczy wskazać choćby na bliski Inowrocławiowi Brześć Kujawski, kiedyś równorzędny i konkurujący (również będący stolicą udzielnego księstwa i aż do rozbiorów całkiem sporego województwa), a potem szybko - właśnie ominięty przez kolej - podupadły i zapyziały.

Oczywiście miały w tym samym czasie miejsce w Inowrocławiu także inne ważne i nadzwyczaj sprzyjające wydarzenia. Ruszyły kopalnie, warzelnia soli i sodownia, założono „Solanki Inowrocławskie”, nowe i chłonne rynki zbytu zjednoczonego cesarstwa sprzyjały rozwojowi rolnictwa i przemysłowi metalowemu pracującemu na jego potrzeby.

Do miasta za chlebem

Zabudowa ul. Dworcowej jest przykładem tego, jak skorzystano z koniunktury. W mieście, w którym szybko rozwijał się przemysł, handel i rzemiosło, przybywało miejsc pracy, tutaj „za chlebem” ciągnęli ludzie z bliższej i dalszej okolicy. O tym, w jakim tempie miasto „pęczniało”, świadczą wskaźniki demograficzne. Jeszcze w 1837 r. było tylko 4761 mieszkańców, a w 1900 r. - już 26 141, powodując, iż Inowrocław błyskawicznie przesunął się z pozycji dziewiątej na trzecią - po Poznaniu i Bydgoszczy - na liście największych miast dzielnicy.

Miało to oczywiście swoje odniesienie w rozwoju przestrzennym, a złote lata nadeszły dla budownictwa i infrastruktury komunalnej. Zabudowa z historycznego centrum wylała się w trzech kierunkach: południowym - w stronę kopalni, zachodnim - w stronę zdrojowiska i tworzonej dzielnicy administracyjno-mieszkalnej, no i oczywiście w kierunku północnym - Dworcową w stronę dworca kolejowego.

Rozkwit i… zastój

Kiedy przypatrujemy się Dworcowej, widać wyraźnie ówczesny rozkwit, ale też i nagły zastój w rozbudowie. Pod koniec XIX w. wyrosły na styku z główną arterią - jaką była Fryderykowska (dzisiejsza Królowej Jadwigi) - piękne kamienice, a bliżej dworca budowano fabryki i wielkie koszary. Szerokiej, wysadzanej wartościowym drzewostanem ulicy nadano wielkomiejski charakter i szybko stała się ona znakiem potęgi miejscowego kapitału.

Rozkwit nie trwał jednak długo, bo plajta banków niemieckich w 1900 r. także tutaj miała swoje konsekwencje. Gdy po kilku latach gospodarce wrócił oddech, nadeszły kolejne nieszczęścia: jesienią 1907 r. blady strach padł na kapitalistów, bo w następstwie rabunkowej eksploatacji złóż soli doszło do zalania podziemnych wyrobisk kopalnianych i spektakularnych zapadlisk ziemi.

Władze tłumiąc panikę wyznaczyły w śródmieściu obszar o powierzchni 155 ha jako nie nadający się pod zabudowę i obwieściły, że poza tym terenem nie ma zagrożeń. Nie wyciszyło to jednak obaw i niepokoju, a kapitaliści w te pędy wycofali stąd pieniądze, przenosząc interesy choćby do pobliskiej Bydgoszczy. I choć panika z czasem ustąpiła, czas nadzwyczajnej koniunktury minął bezpowrotnie. Owszem, budowano i inwestowano, ale już skromniej i z mniejszym animuszem.

Katastrofy górnicze odcisnęły piętno na rozwoju urbanistycznym Inowrocławia. Harmonia osiągnięta na progu XX w., która nadała mu cechy wielkomiejskiego ośrodka przemysłowego i uzdrowiskowego, uległa zakłóceniu. Następstwa tych wydarzeń są widoczne do dziś w nieregularnym układzie zabudowy śródmieścia. Klasycznym tego przykładem jest właśnie Dworcowa. Idąc tą ulicą burzliwe dzieje miasta mamy jak na dłoni…


Zobacz także: To jest rok Raczkiewicza [rozwiąż quiz]

Spektakularne aresztowanie śląskich gansterów, człowiek, który przeżył atak niedźwiedzia, a także autobus bez kierowcy - najważniejsze informacje ostatnich dni w magazynie „Info z Polski":

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie