Trzcińscy odzyskali dworek w Ostrowie nad Gopłem, ale ich spór ze Skarbem Państwa nadal trwa

Jan Szczutkowski
Widoczny na zdjęciu dworek  z XVIII w. w Ostrowie nad Gopłem  wrócił do rodziny Trzcińskich
Widoczny na zdjęciu dworek z XVIII w. w Ostrowie nad Gopłem wrócił do rodziny Trzcińskich Nadesłane
Zespół pałacowo-parkowy w Ostrowie nad Gopłem (gm. Kruszwica), należący w przeszłości do Juliusza Trzcińskiego (1880-1939), byłego ministra w rządzie Wincentego Witosa i posła Sejmu Ustawodawczego, wrócił do jego rodziny. Jednak sprawa nie ma jeszcze finału.

- Los nie jest nadal łaskawy dla naszej rodziny, mimo iż nieruchomość formalnie w 2014 r. wróciła już do spadkobierczyń Juliusza Trzcińskiego, czyli córek Heleny Trzcińskiej-Tadzik i Justyny Michałowskiej z Krakowa - podkreśla Bolesław Michałowski, pełnomocnik rodziny Trzcińskich.

Wydawało się, że zwykła sprawiedliwość wymagała, aby to, co po II wojnie światowej niezgodnie z prawem skonfiskowano, wróciło bez problemu do prawowitych właścicieli. Przypomnijmy, że zgodnie z dekretem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, ponad 500 ha gruntów oraz klasyczny dworek z XVIII w. i otaczający go park, przejęła władza ludowa. Grunty orne rozparcelowano. Dworek adaptowano najpierw na szkołę rolniczą, a później na państwowy dom opieki dla osób starszych i dom opieki społecznej. Natomiast Antonina Trzcińska z córkami została zmuszona do opuszczenia Ostrowa. Miała urzędowy zakaz zbliżania się do rodowej posiadłości. Tu warto przypomnieć, że Juliusz Trzciński w pierwszych tygodniach okupacji hitlerowskiej został aresztowany i rozstrzelany w lesie koło Gniewkowa, wraz z 56 mieszkańcami Kujaw.

Z upływem lat, dworek, znajdujący się w złym stanie technicznym sporym nakładem rodziny Trzcińskich odbudowano i zabezpieczono przed doszczętnym zniszczeniem. Tym samym do ruiny nie doszło. Doszło zaś do sporu sądowego o wspomniany pawilon. Do jego budowy przystąpiono w 1989 r. Inwestycja miała przyczynić się do poprawy warunków bytowych 85 pensjonariuszy ówczesnego Domu Pomocy Społecznej, będącego w administracji Starostwa Powiatowego w Inowrocławiu.Trzy lata później prace przerwano. A podopiecznych DPS przeniesiono do DPD w Tarnówku. Według wyceny rzeczoznawcy, wartość rynkowa niedokończonego pawilonu wyniosła 375 970 zł.

W maju 2014 r. przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieście odbyła się rozprawa
. Wojewoda Kujawsko-Pomorski, działając w imieniu Skarbu Państw wniósł o zawarcie ugody i o zapłatę wymienionej kwoty. Stanowiła ona rozliczenie nakładów inwestycyjnych.

Do ugody jednak nie doszło. W styczniu 2016 r. Bolesław Michałowski wystąpił do wojewody Mikołaja Bogdanowicza o przekazanie nieruchomości za symboliczną złotówkę i odstąpienie Skarbu Państwa od roszczenia.

- Moje pismo było racjonalne. Otóż do budowy pawilonu przystąpiono bez naszej woli. Ponadto ta inwestycja przyczyniła się do pogorszenia otoczenia zespołu dworsko-parkowego - konkluduje B. Michałowski.

Wojewoda M. Bogdanowicz uznał, że polubowne zakończenie sporu na warunkach zaproponowanych przez Michałowskiego jest niemożliwe. Skarb Państwa, zgodnie ze stanem faktycznym, nabył bowiem roszczenie. Do rozważenia pozostaje co najwyżej jego wysokość.

B. Michałowski: - Dla nas niedokończony pawilon nie stanowi żadnej wartości. Tymczasem sprawa ciągnie się wiele lat, co pochłania tylko czas, nerwy i pieniądze.

Wojewoda przed czterema laty poinformował Bolesława Michałowskiego, że z powodu kwestionowania roszczeń oraz braku możliwości polubownego zakończenia sporu, sprawa została skierowana do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa z wnioskiem o wszczęcie postępowania o zapłacenie przez spadkobierczynie 375 970 zł. Obecnie proces o zapłatę toczy się przed wydziałem cywilnym I krakowskiego sądu. W międzyczasie jedna z córek Juliana Trzcińskiego zmarła.

- W przypadku niekorzystnego wyroku, wzniesiemy skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Cała sprawa na tym etapie postępowania pozostawia duży niesmak. Moim zdaniem doszło do naruszenia
zasad dziejowej sprawiedliwości -
precyzuje Bolesław Michałowski.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Materiał oryginalny: Trzcińscy odzyskali dworek w Ostrowie nad Gopłem, ale ich spór ze Skarbem Państwa nadal trwa - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie