Gniewkowo. Mieszkanka Gniewkowa od stycznia 2020 roku stara się o 500 plus na córkę. Bez skutku

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Matka 8-latki czeka na wypłatę świadczenia 500 plus od stycznia 2020 roku. W ośrodku pomocy twierdzą, że przeciągająca się procedura nie wynika z ich winy. Powołują się na Ustawę o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci
Matka 8-latki czeka na wypłatę świadczenia 500 plus od stycznia 2020 roku. W ośrodku pomocy twierdzą, że przeciągająca się procedura nie wynika z ich winy. Powołują się na Ustawę o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
- Od początku 2020 roku ubiegam się o 500 plus na córkę. To świadczenie należy się każdemu dziecku, ale moje go nie dostaje - mówi mieszkanka Gniewkowa. A tutejszy ośrodek pomocy społecznej odpiera zarzuty.

Zobacz wideo: Rynek pracy odporny na pandemię

Trzyosobowa rodzina pochodzi z Gniewkowa pod Inowrocławiem. Na kilka lat przeprowadziła się do Holandii. Tata nadal jest za granicą, ale mama i córka wróciły w rodzinne strony. - Moja mama zachorowała i musiałam się nią zająć - wyjaśnia 37-latka. Był początek zeszłego roku.

- Jeszcze w styczniu 2020 złożyłam wniosek o 500 plus na córkę. Do dziś nie dostałam ani jednego przelewu. Wiele razy zwracałam się do ośrodka opieki i urzędów. Przecież to świadczenie należy się każdemu dziecku, bez względu na dochody rodziny.

Okazuje się, że wszystko trwa dłużej, gdy jeden rodzic przebywa w Polsce, a drugi za granicą, na terenie Unii Europejskiej. Trzeba sprawdzić, czy świadczenia nie są pobierane jednocześnie w dwóch państwach. - Tutejszy ośrodek w sprawie złożonych przez panią wniosków nie jest instytucją uprawnioną do ich rozpatrzenia z uwagi na pobyt członka rodziny poza granicami Polski - informuje Aleksandra Marczak, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gniewkowie. - Pani została poinformowana o możliwości złożenia prośby o przyspieszenie rozpatrzenia wniosków o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego. Jej prośba została przekazana do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, Delegatura w Toruniu.

Matka: - Zero reakcji. W ciągu 22 miesięcy uzbierało się łącznie 11000 zł zaległych wypłat 500 plus.
W marcu 2020, czyli dwa miesiące po złożeniu przez nią wniosku, pracownicy socjalni z Gniewkowa wskazywali: „postępowanie zostaje przedłużone o miesiąc z przyczyn niezależnych od tut. Ośrodka, tj. w celu uzupełnienia braków formalnych”. 1,5 roku później wciąż nic.

W ośrodku pomocy twierdzą, że przeciągająca się procedura nie wynika z ich winy. Powołują się na Ustawę o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. - Jeśli osoba składająca wniosek lub członek wskazanej we wniosku rodziny przebywa poza granicami Polski – w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a wyjazd czy pobyt ten nie ma charakteru turystycznego, leczniczego lub nie jest związany z podjęciem przez dziecko kształcenia poza granicami RP, to gmina przekazuje wniosek z dokumentami właściwemu wojewodzie w celu jego rozpatrzenia i ustalenia, czy nie mają zastosowania unijne przepisy o koordynacji sytemu zabezpieczeń społecznych - wyjaśnia Aleksandra Marczak, kierownik M-GOPS w Gniewkowie.

Mechanizm koordynacji

Szefowa ośrodka dodaje: - Mechanizm koordynacji świadczeń o charakterze rodzinnym nie jest rozwiązaniem nowym. Funkcjonuje od wejścia Polski do Unii, tj. od ponad 17 lat i skutecznie zapobiega jednoczesnemu pobieraniu pełnej kwoty świadczeń na te same dzieci w dwóch państwach w tym samym okresie.

Zgodnie z tym, wnioski kobiety na okresy zasiłkowe 2019/2020 oraz 2021/2022 zostały przekazane do wojewody kujawsko-pomorskiego. Urzędnicy wojewody mieli sprawdzić, czy świadczenie nie jest aby pobierane w Holandii, czyli tam, gdzie nadal mieszka i pracuje tata dziewczynki.
Wniosek dotyczący małej trafił do instytucji w Holandii. - Na mocy przepisów, państwem pierwszeństwa, właściwym do ustalania uprawnień i wypłacania świadczeń rodzinnych, jest w pierwszej kolejności państwo zatrudnienia lub wykonywania działalności na własny rachunek. W drugiej kolejności prawa udzielane są z tytułu otrzymywania emerytury lub renty, a w ostatniej kolejności na podstawie miejsca zamieszkania - informuje pani kierownik.

Bez wiadomości

Gdyby przyszła wiadomość z Holandii, nasz urząd wojewódzki powiadomiłby o tym matkę 8-latki. - Na razie nic nie przyszło - zaznacza czytelniczka. - Zresztą, nie ma określonego czasu na rozpatrzenie sprawy.
I mówi: - Urzędy w Holandii są nastawione na pomoc, a nie na biurokrację. Otrzymywaliśmy 200 euro raz na trzy miesiące. Po powrocie zderzyliśmy się z polską rzeczywistością. Opieka napotkała problem, którego nie potrafi rozwiązać przez prawie dwa lata. Mąż, z którym jestem obecnie w separacji, próbował wyjaśnić sprawę u siebie, czyli w Holandii. Tam wszystko się zgadza.

Pracownica socjalna innego ośrodka pomocy rodzinie w województwie kujawsko-pomorskim (chcąca zachować anonimowość) nie jest zdziwiona. - Gdy jeden rodzic pozostaje w Polsce albo do kraju wrócił, natomiast drugi jest zatrudniony za granicą, to nasza opieka społeczna nie może sama zdecydować o przyznaniu bądź odmowie przyznania świadczenia. W takim przypadku nie rozpatrujemy sprawy, lecz przekierowujemy dokumentację do Torunia i czekamy na odpowiedź. Pięć czy sześć miesięcy oczekiwania to nie wyjątek. Część osób sama sobie jest winna. Ich współmałżonkowie czy partnerzy, z którymi mają dzieci, jadą za granicę. Pracują na czarno, nie mają zameldowania. Trudno ich zlokalizować.

Samotny tata

W sytuacji, jak mama z Gniewkowa, znalazł się samotny tata ze Żnina. Jego żona wyjechała za pracą za granicę i wygląda na to, że nie wróci. Gdy składał wniosek o wypłatę 500 plus dla córki (też 8-latki), zaznaczył, że jej matka przebywa za granicą. Lokalny ośrodek opieki społecznej powiadomił mężczyznę, że decyzję wyda Wydział Koordynacji Świadczeń w Toruniu. Minęły dwa lata. Odpowiedź nie nadeszła.

Były jeszcze w zeszłym roku rodziny w kraju, które na przyznanie świadczenia czekały prawie od początku istnienia programu Rodzina 500 plus, a ten - przypomnijmy - został uruchomiony w kwietniu 2016.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wie o kłopotach, chociaż trudno oszacować liczbę przypadków. - Ta sytuacja wynika z przewlekłych procedur w innych krajach - powiedział kiedyś Stanisław Szwed, sekretarz stanu w ministerstwie.

Buty z galerii

Bydgoszczanka, samotna mama czworga dzieci, przerabiała to samo. - I to pomimo tego, że były mąż, pracujący w Niemczech, deklarował, że nie pobiera nic na wspólne dzieci. U nas wyjaśnianie zajęło urzędnikom siedem miesięcy. O siedem za dużo.

Kobieta opisuje incydent: - Najmłodsza córka wróciła z podwórka i woła: „mama, jedźmy kupić mi buty za moje 500 plus”. Chciała jechać do galerii, bo sąsiadka z córką też się wybierały. Sąsiadka wspomniała, że kupi swojej córce buty właśnie za świadczenie, a moja to słyszała. Pojechałyśmy z nimi. Kupiłam. Tyle, że nie z puli 500 plus, a z mojej pensji. Córka nie wiedziała, że tych pieniędzy jeszcze nie dostaje. Dobrze, że teraz je ma. Tak, jak pozostała trójka moich szkolniaków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie