Oto Dźwierzchno w Kujawsko-Pomorskiem - wieś niezwykła, wieś wędrująca. Kiedyś osada leżała w zupełnie innym miejscu niż dzisiaj [zdjęcia]

red
Badania archeologiczne prowadzone przez Muzeum im. Jana Kasprowicza dowodzą, że to jedna z najstarszych, czynnych nekropolii na Kujawach, użytkowana co najmniej od XII/XIII wieku do dzisiaj
Badania archeologiczne prowadzone przez Muzeum im. Jana Kasprowicza dowodzą, że to jedna z najstarszych, czynnych nekropolii na Kujawach, użytkowana co najmniej od XII/XIII wieku do dzisiaj Marcin Woźniak
Udostępnij:
Niedaleko Złotnik Kujawskich leży maleńka wieś z wielką historią. To Dźwierzchno - wieś niezwykła, wieś wędrująca. Znana z najdawniejszych źródeł osada leżała w zupełnie innym miejscu niż dzisiaj.

Rowerowe Kujawsko-Pomorskie sezon 2 odcinek 4:

Dawne Dźwierzchno rozłożone było na kilku suchych kępach podmokłej, okresowo zalewanej doliny Noteci. Dzisiaj po starożytnej wiosce pozostał tylko cmentarz, archeologiczne ślady w ziemi oraz legendy i opowieści.

Miejsce nad rzeką, gdzie znajdowało się stare Dźwierzchno nosi wyjątkowe miano. To Kolano św. Katarzyny. Dlaczego kolano? To właśnie tutaj płynąca dotychczas na północ Noteć zmienia swój bieg, wypływając z Jeziora Mielno ostro zakręca w kierunku zachodnim. Ten meander, rzeczne zakole, to właśnie wspominane Kolano św. Katarzyny.

Wyjaśnijmy zatem i drugą część nazwy. Nad brzegiem rzeki przez stulecia stał drewniany kościółek. Legendy mówią, że wzniósł go w końcu X w. pochodzący z Włoch biskup kruszwicki Lucidus. W 1527 r. wzmiankowano patronkę świątyni, właśnie św. Katarzynę, zatem to o jej kolano chodzi.

W 1898 r. kościółek na wyspie rozebrano. W 1902 r. wzniesiono nowy, już murowany ale w zupełnie innym miejscu, niemal kilometr dalej i nie nad rzeką. W nowym, wygodnym i suchym miejscu osiedlili się mieszkańcy „nowego” Dźwierzchna. Dawna wieś opustoszała, a pozostali tylko umarli na cmentarzu.

Badania archeologiczne prowadzone przez Muzeum im. Jana Kasprowicza dowodzą, że to jedna z najstarszych, czynnych nekropolii na Kujawach, użytkowana co najmniej od XII/XIII wieku do dzisiaj.

Nie ma tam jednak starych zabytkowych pomników. To mały wiejski cmentarzyk, nad którym pochyla się chyba najstarsza w okolicy sosna.

Z kościółkiem św. Katarzyny wiąże się jeszcze jedna opowieść, zasłyszana od niedawno zmarłego Grzegorza Webera, zasłużonego złotnickiego nauczyciela i samorządowca, odkrywcy tego miejsca.

Drewniany Kościółek na wyspie był malutki, tak niewielki, że często pisano o nim kaplica. Legenda mówi, że miał jednak cudowną właściwość. Pod jego dachem zawsze mieścili się wszyscy przybyli. Podejrzewano, że kościółek cudownie powiększa się. W czasie jednego z listopadowych odpustów, w dzień św. Katarzyny, miejscowi chłopi postanowili zmierzyć się z legendą. Kościółek opasali łańcuchem, licząc że powstrzymają rozrost świątyni i zaczęli obserwację. Przed odpustową sumą zaczęli wchodzić wierni i kolejni i następni. Łańcuch nie pękł, a w kościele nadal było miejsce...

Cudowne to Dźwierzchno i jego łąki pełne ptactwa i wonnych ziół. Warto je odwiedzić!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie